A tym czasem będę cieszyć się dniem teraźniejszym , a mianowicie dniem wagarowicza , który spędziłam z przyjaciółmi i był cudowny !
Dodam niżej kilka moich zdjęć, bo reszta towarzyszy by mnie zabiła gdybym upubliczniła ich zdjęcia .
Byłam w krótkich spodenkach , rajtuzach i podkolanówkach pierwszy raz w życiu , i przyznam że spodobał mi się ten komplet . Może zacznę się ubierać tak częściej .
Nie robiliśmy nic ciekawego . Pierw na godzinkę pojechaliśmy do galerii , gdzie po prostu szwędaliśmy się bez celu , a potem stwierdziliśmy że zielona budka (sklep z lodami) jest już otwarty więc wróciliśmy do centrum. Zjadłam 1 wielkiego loda 850 mililitruw o smaku ''Zupa Iglesisas'' , czy coś takiego.... Smakowało to jak ajerkoniak z czymś bananowym i czekoladą ... Na prawde nie wiem jak to określić .
Później było mi zimno i ledwo zjadłam tego loda , ale jednak , chwilę potem kupiłam sobie mrożonego Frugo , by przestało mnie mulić ... Wreszcie ruszyliśmy dalej !
Wszyscy zjedli , ja zmarzłam , ale cóż ... Rozgrzałam się uciekając przed kolegą ;)
Później poszliśmy do biblioteki .Byłam zła bo nie wzięłam książek i miałam tylko jedną wolną do wypożyczenia :/ W między czasie mój towarzysz w podróży zgubił karte pamięci , po tym jak szarpał się ze mną na chodniku. Tym razem go oszczędziłam i nie zaliczył spotkania z glanem . Na koniec zostałam tylko ja z przyjaciółką, więc wróciłyśmy do parku, wyskoczyłyśmy z kurtek i by uhonorować pierwszy dzień wiosny zrobiłyśmy sobie zdjęcia
Daje wam teraz odetchnąć od czytania . Życzę wam wesołych świąt , smacznego jajka , kiełbaski , żeby wam barwniki przez skorupe nie przesiąkły , dobrej sałatki jarzynowej i zebyście się nie rozchorowali !
Daję wam jeszcze piosenkę wokalisty z zespołu Panik , który niestety się rozpadł , ale panowie najwyraźniej tworzą solo , i dobrze im to wychodzi . Tak więc Frank Ziegler - Lass und Los . Możecie mówić , że to smutne i nie w moim stylu i ... NIEMIECKIE , ale mi to nie przeszkadza .

Rany, miałaś udany dzień wagarowicza! Ja swój spędziłam w domu z przyjaciółkami i nie zrobiłyśmy nic szalonego ani zdjęć... Eh... :<
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że nie było się w szkole! XDDD
Nie lubię ajerkoniaku, fuj o.o
Ładne zdjęcia, jeju! Ano, stylizacje z zakolanówkami są cudowne i tak, ubieraj się tak częściej! :3
Wesołego Zmartwychwstania <3
Dzień wagarowicza zawsze spoko ^^ Tylko pogoda taka dupawa lekko na cieszenie się ucieczkami...
OdpowiedzUsuńja wagaruję nawet, gdy nie ma tego specjalnego dnia ;p
OdpowiedzUsuń